- Aktualności
- O nas
- Nasza działalność
- Nasze wydawnictwa
- Artykuły
- Galeria
- Źródła do dziejów fary
- Kalendarium
- Proboszczowie fary
- Parafia
- Linki
- Kontakt
- "Wiadomości Parafialne"
Święta Anna jest patronką szczęśliwego małżeństwa, dzieciństwa, porodu, a także matek, wdów, gospodyń, robotnic, pomocnic. O opiekę do Niej zwracali się również górnicy, tkacze, tokarze, stolarze artystyczni, młynarze, kramarze, żeglarze, krawcy, koronkarze i służący. Jakby tego było mało w modlitwach prosi się Ją o deszcz lub poprawę aury. Do jej „obowiązków” należała także pomoc w odnalezieniu rzeczy zagubionych
Kult św. Anny (IV wiek) początkowo rozwinął się na Wschodzie, natomiast jego natężenie w Europie Zachodniej przypada na XVI-XVII wiek. W Polsce szczególną czcicielką św. Anny była Anna Jagiellonka, żona Stefana Batorego. Pod jej wpływem arcybiskup lwowski w 1578 roku ustanowił – jako jedno z nielicznych, wyłącznie polskie – stowarzyszenie katolickie: Bractwo św. Anny. Jako ciekawostkę można dodać, że do bractwa należał m.in. król Zygmunt III Waza (siostrzeniec Anny Jagiellonki) i kanclerz koronny Jan Zamoyski. W Gostyniu bractwo zostało zaprowadzone na podstawie aktu z 28 stycznia 1611 roku i 18 czerwca 1635 roku. Podlegało ono Arcybractwu św. Anny w Warszawie.
W tym czasie w małym, liczącym około tysiąca mieszkańców Gostyniu, od kilkudzisięciu już lat istniała przepiękna kaplica poświęcona Świętej ( foto 1 ). Według przekazów ustnych, fundatorem kaplicy był garncarz gostyński Makary Skoczylas, który pieniądze na jej budowę przysniósł w misie kamionkowej. Przekaz mówi również, że misa ta na pamiątkę tego wydarzenia została wmurowana południowo-zachodnią przyporę, powyżej napisu ANNO XI ( foto 2 ). Dzisiaj znajduje się w niej wmontowany głośnik. By sprawdzić, czy to prawda, należy z misy zdjąć tynk. Rzeczywiście w XVI stuleciu w Gostyniu żyli Skoczylasowie. Dysponujemy wzmiankami o bogatym patrycjuszu Marcinie Skoczylasie. W roku 1517 piastował on urząd burmistrza. Ksiądz Stanisław Kozierowski ( autor Dziejów Gostynia w wiekach średnich ) stwierdza dobitnie, że to właśnie Marcin ( a nie domniemany Makary ) był fundatorem kaplicy św. Anny. Marcin ufundował ołtarz świętej Anny w 1548 roku. Świadczy o tym zapis z akt znajdujących się w Archiwum Archidiecezjalnym ( sygn. D perg. 117 Poznań, 9 IV 1548):
Benedykt Izdbieński, biskup poznański, eryguje w kaplicy św.Anny w kościele parafialnym w Gostyniu altanę św. Trójcy, Poczęcia Najśw.M.P. i św. Anny, a prawo patronatu po śmierci fundatora altarii, Marcina Skoczywlasa, przyznaje konfraternii altarzystów przy tymże kościele.
Trudno jest precyzyjnie określić datę rozpoczęcia i zakończenia budowy kaplicy. Wiemy jedynie, że ściany do wysokości około 3 m były postawione już w 1529 roku, co możemy odczytać na jednej z datowanych cegieł, wmurowanych na tej wysokości ( foto 3 ). Anno XI (roku Chrystusowego) 1529. Szczyt poddasza kaplicy murowano w 1531 roku, gdyż z kolei cegłę z taką datą znaleziono podczas jego przemurowywania w 1901. O tej cegle jest ciekawy zapis w „Kronice Gostyńskiej”. Cegła była wmurowana w szczyt poddasza kaplicy tak, że daty nie było można zobaczyć z zewnątrz, dlatego wyjęto ją i wmurowano w ścianę zewnętrzną około jednego metra poniżej zamurowanej wnęki okiennej w ścianie wschodniej kaplicy. Warto tu dodać, że szczyt przemurowywano z dwóch powodów: stan techniczny murów groził zawaleniem, a drugim powodem był zapewne wygląd szczytu. Prawdopodobnie był on wykonany po katastrofie z 1682 roku i nijak nie przystawał do stylu gotyckiego, w jakim jest pobudowana fara i kaplica. Można tu dodać, że budowa z pewnością nie ciągnęła się dłużej niż do roku 1540. Z tego bowiem czasu pochodzi obraz Matki Boskiej w ołtarzu głównym Bazyliki Świętogórskiej. Jego tło przedstawia panoramę Gostynia. Wyraźnie widać na nim główny budynek miasta – farę z dobudowaną kaplicą. Każdy może dziś na obrazie w bazylice księży filipinów zobaczyć, że roboty zewnętrzne przy kaplicy św. Anny zostały wówczas już zakończone ( foto 4 ). Zapewne prace wykończeniowe wewnątrz i wystrój kaplicy ciągnęły się jeszcze przez lata.
Wchodząc dziś do kaplicy, zauważymy dwuprzęsłowe, mocno rozczłonkowane gotyckie sklepienie gwiaździste, pokryte piękną polichromią ( foto 5 ). Na zachowanej fotografii z 1901 roku widzimy, że jest ono otynkowane i pomalowane na biało. Czy pod skuwanymi tynkami w 1901 roku odkryto starą polichromię, tego nie wiemy. Bardziej prawdopodobne wydaje się, że została ona wykonana według projektu znanego architekt Rogera Sławskiego z Poznania. Z zapisków z czasu remontu wiemy, że dostarczył on kartonów do malatur kościoła i kaplicy św. Anny. Polichromia ta została wykonana około roku 1905, w czasie największego znanego nam remontu fary, ciągnącego się przez kilka lat. Pola pomiędzy żebrami pokryte są ornamentem roślinnym. Bardzo ciekawie wkomponowano pomiędzy żebra sklepienia ornament i teksty modlitw. Napis jest wykonany jakby na kawałkach skręcającej się wstęgi. W części kaplicy od strony ołtarza znajduje się modlitwa do św. Anny ( foto 6 ). Zaczyna się ona nad ołtarzem, po prawej stronie sklepienia, od strony okien i brzmi: ŚWIĘTA ANNO MATKO BOGARODZICO PATRONKO KAPLICY OSOBLIWSZA PATRONKO NASZA PROSIMY CIĘ POKORNIE AŻEBYŚ NAS DO SŁUG TWOICH ZALICZYŁA I RATUJ NAS W WSZYSTKICH POTRZEBACH NASZYCH DUSZY I CIAŁA KAŻDEGO CZASU A MIANOWICIE W STRASZNEJ CHWILI GDY Z TEGO ŚWIATA SCHODZIĆ BĘDZIEM AMEN.
Na sklepieniu, od strony chóru, jest podobnie rozmieszczony tekst najstarszej znanej pieśni religijnej Bogurodzicy, która pochodzi z XIII-XIV wieku ( foto 7 ). Pieśń ta jest poświęcona Matce Chrystusa Bogarodzicy. Nam Polakom szczególnie bliski i drogi jest tytuł Matki Boskiej – Królowa Polski. Oficjalnie Matka Boska jest określana tym tytułem od kwietnia 1656 roku, kiedy to król Jan Kazimierz złożył w katedrze lwowskiej śluby, powierzając Jej Polskę. Swoją prośbę tak kończył: Twojej pomocy i miłosierdzia w teraźniejszym utrapieniu królestwa mego przeciwko nieprzyjaciołom pokornie żebrzę. Jestem przekonany, że tekst ten nieprzypadkowo został umieszczony na sklepieniu; miał wydźwięk patriotyczny. Trzeba pamiętać, że wykonano go w czasie, kiedy Polska była w podobnej sytuacji, jak podczas Potopu. Zaborcy tępili wszystko, co polskie. Można tu dodać, że pieśń ta w średniowieczu była hymnem Polski: BOGA, RODZICA, DZIEWICA BOGIEM WYSŁAWIONA MARYJA, U TWEGO SYNA HOSPODYNA MATKO ZWOLENA MARYJA ZIŚCI NAM SPUST WINOM KYRJE ELEJSON TWEGO SYNA CHRZCICIELA ZBOŻNY CZAS SŁYSZ GŁOSY NAPEŁNIJ MYŚLI CZŁOWIECZE SŁYSZ MODLITWĘ JENŻE PROSIMY TO DAĆ RACZY JEGOŻ PROSIMY DAJ NA ŚWIECIE ZBOŻNY POBYT PO ŻYWOCIE PRZERAJSKI BYT KYRIE ELEJSON.
Wyposażenie kaplicy w czasie wspomnianego remontu zostało zubożone poprzez rozebranie i spalenie ich konstrukcji – trzech, nie mniej bogatych, ołtarzy, niż pozostający do dziś ołtarz św. Anny. Dwa z nich były ustawione po bokach obecnie istniejącego, natomiast trzeci (największy – cechu młynarzy) stał na filarze międzyokiennym. W ostatnich tygodniach udało się ustalić, że przechowywane w Muzeum Archidiecezjalnym dwa anioły pochodzą właśnie z jednego z bocznych ołtarzy kaplicy. Rozebrane ołtarze: z obrazem św. Rocha, erygowany przez biskupa Poznańskiego ks. Wojciecha Tulibowskiego dnia 3 lipca 1662 roku, ołtarz z obrazem św. Wawrzyńca, erygowany 15 stycznia 1635 roku oraz trzeci, o którego dacie powstania brak informacji w XVII-wiecznych aktach wizytacyjnych Kurii Poznańskiej. Był to ołtarz z obrazem św. Antoniego. Stawiam tezę, że dwa zabytki z tych ołtarzy zachowały się. Jest to obraz malowany na desce „Męczeństwo św. Wawrzyńca”. Obraz ten został wmontowany w ołtarz św. Krzyża gdzie możemy go dzisiaj podziwiać. Przed 1901 rokiem w tym miejscu znajdował się obraz z widokiem na golgotę z ukrzyżowanym Chrystusem i złoczyńcami, a pod krzyżem stała Matka Jego i Uczeń. Drugim zabytkiem jest obraz św. Antoniego, który po przeprowadzonej konserwacji można podziwiać w nawie bocznej.
Dzisiaj możemy oglądać tylko wczesnobarokowy ołtarz św. Anny, a w szczególności rzucającą się w oczy jego centralną częścią ( foto 8 ). Jest to grupa rzeźb zwana w sztuce św. Anną Samotrzecią ( foto 9 ). Stanowią ją rzeźby siedzącej św. Anny, która trzyma Dzieciątko na kolanach i Najświętszej Maryi Panny. Siedząca św. Anna, poważna już matrona, podaje Dzieciątku gruszkę. Jej oczy wyrażają smutek, jakby zamyślenie. W zachwyt może wprowadzić, rzeźba stojąca po jej prawej stronie, przedstawiająca Najświętszą Maryję Pannę. Trzyma Ona w ręku otwartą książkę. Uderza nas szczególnie Jej dziewczęca postać patrząca w dal, pogodna, pełna szczęścia. Późnogotyckie rzeźby Matki Boskiej i św. Anny wykonane ok. 1510 roku mają wysokość 1,10 i 1,20 m. Dzieciątko i Maryja posiadają na głowach korony, natomiast św. Anna nimb promienny. Drugim elementem ołtarza, godnym zobaczenia, jest predella (rodzaj obrazu malowanego na desce znajdujący się w dolnej części ołtarza) o wymiarach 127 x 67cm. Została ona namalowana w 1546 roku ( foto 10 ). Przedstawione jest na niej drzewo genealogiczne N.M.P. Wyrasta ono jako winorośl z piersi Jessego, a na jego gałązkach są namalowane postacie protoplastów N.M.P. Szczyt drzewa wieńczy wizerunek N.M.P. z Dzieciątkiem. Poniżej widzimy przodków: po Jej prawicy jest św. Józef oraz Abjasz i Aza, po lewicy ojciec N.M.P. św. Joachim oraz Ezechiesz i Manesses. Poniżej ukazane mamy postaci Salomona, Roboama, Dawida, Ozjasza, Joatana i Jorama. Z przodu po prawej stronie stoi prorok Izajasz, trzymający w ręku napis: I wyjdzie różdżka z korzenia Jessego a kwiat z korzenia jego wyrośnie. Po lewej stoi prorok Ageusz z napisem: "poruszę wszystkie narody a przyjdzie pożądany wszem narodom”. Zwieńczenie ołtarza stanowi płaskorzeźba Trójcy Świętej, Boga ojca i Chrystusa otaczają aniołowie a nad nimi unosi się Duch Święty w postaci gołębicy.
Dopełnieniem wystroju trzykondygnacyjnego, bogato rzeźbionego ołtarza, są rzeźby świętych niewiast ( foto 11,12,13 ), aniołów oraz monogramy św. Anny i N.M.P. W tym miejscu warto dodać, że w Aktach Wizytacyjnych z 1610 roku wymienia się tylko trzy ołtarze. Oto co pisze wizytator. W kaplicy nad zakrystią są trzy ołtarze, murowane, ale nie konsekrowane.
Pierwszy z nich – główny – ze względu na namalowany obraz, nazywany jest ołtarzem św. Anny. Właścicielem kaplicy i ołtarza jest (zapis nieczytelny) …., który jednak nie stawił się podczas wizytacji ani nie wykazał żadnych dochodów. Na rzecz tego ołtarza ród Skoczylasów przeznaczył 12 florenów, z okazji uroczystości Św. Wojciecha. Bezcenny jest ten zapis, gdyż dowiadujemy się, że w pierwotnym ołtarzu jego centralną częścią był obraz pokazujący św. Annę. Z tego zapisu można wnioskować, że predella i rzeźby przedstawiające św. Annę Samotrzecią, których powstanie jest datowane na lata po 1510 roku pochodzą z innego ołtarza, a zostały wbudowane w obecnie istniejący ołtarz barokowy.
Równie ciekawym i przepięknym, w swoich detalach, jest drewniany chórek ( foto 14 ). Wspiera się on na jednym słupie, na którym znajduje się data 1690. Na nim jest umieszczona ośmiokątna tablica inskrypcyjna z napisem w języku łacińskim ( foto 15 ). Oto jego przekład: Na większą Przenajśw. Trójcy chwałę, i na św. Anny Matki, Boga rodzicy, dziewicy Marii cześć, dzieło to na wieczną rzeczy pamiątkę początek wzięło roku Pańskiego 1678 przez wie. Ks. Andrzeja Karuskiego promotora bractwa św. Anny w kaplicy kościoła parafialnego Gostyńskiego. Po jego to śmierci pozbawione swego promotora przez lat jedenaście spoczywało. Wreszcie za staraniem, pracą i dzielnością wiel. Ks. Mateusza Formicz, promotora tegoż bractwa w roku Pańskim 1690 na nowo podjęte dalej postępowało.
Dzięki pobożności różnych osób dobroczynnych, stanu duchownego oraz świeckiego obojga płci zostało dzieło ukończone, które to dzieło w całości wystawił Sławetny Wojciech Libowicz niepośledni tego kunsztu mistrz i wykończył je dnia 8.VII.1693 r. Bogu niechaj będą dzięki. Niechaj żyją wszyscy i poszczególni dobroczyńcy kościoła i ołtarza św. Anny w niebie.
Powyżej tablicy malowane płyciny balustrady przedstawiają postacie świętych ( foto 16,17,18 ), między innymi: króla Dawida, św. Anny Samotrzeć i Wniebowzięcia N.M. P. Organy wieńczy przepiękny miniaturowy prospekt pochodzący z połowy XVII wieku. Pod chórem znajduje się inna jeszcze prostokątna tablica inskrypcyjna z tekstem w dekoracyjnym obramowaniu ( foto 19 ). Oto jej, dość długi, ale wart przytoczenia, tekst w tłumaczeniu z łaciny:
Na większą chwałę Trójcy Przenajświętszej, na cześć świętej Anny, matki Bogarodzicy Maryi. Atoli w największym skrócie: Budowlę postawił i wykończył (co jest widoczne dla oczu) pan Albert Libowicz, sławny w swojej sztuce mistrz. I ofiarował ją Ołtarzowi zbudowanemu i poświęconemu świętej Annie. A także wspólnocie w tej kaplicy należącej do gostyńskiego Kościoła Parafialnego: Czcigodnemu Ojcu Mateuszowi Formiczowi, najbardziej niegodnemu tej wspólnoty przełożonemu, i w tym czasie kapelanowi.(Anno Domini) Roku Pańskiego 1690 dnia 8 sierpnia.
Ciąg dalszy tłumaczenia powyższej tablicy brzmi: Ci wyżej wspomniani razem z żywymi i zmarłymi dobroczyńcami kościoła św. Anny, żyją dla Boga, żyją dla Kościoła, żyją i dla nieba na wieki. Jeżeli ktoś chciałby udzielić wiadomości bardziej szczegółowych od naszej drobnej wzmianki i to w sposób jak najwierniejszy do najdoskonalszej: to policzywszy to wszystko co należy policzyć, niech weźmie w całość wartość i pracę tej budowli: 1600 błyszczących monet będących wówczas w obiegu w Polsce, nie licząc mniejszych wydatków. Czytelnikowi pozostawiam do wyjaśnienia i policzenia całej reszty i (tego wszystkiego) co należy rozwikłać. Tę notatkę napisał pan Agidiusz Wodniłowicz mistrz w swojej sztuce i mieszkaniec gostyński. (A.D.) Roku Pańskiego 1693, dnia 16 maja. Piękny, bezcenny tekst mistrza gostyńskiego. Jak jednak ustalić cenę wykonania prospektu organowego?
Podsumowując, katedra na Wawelu ma „Kaplicę Zygmuntowską”, katedra w Poznaniu „Kaplicę Złotą”, a fara w Gostyniu klejnot jeszcze mało poznany – Kaplicę św. Anny.
Zdzisław Kamiński
Foto: NETBOX
Najbliższe spotkanie miłośników gostyńskiej fary:
gdzie: | sala konferencyjna Muzeum w Gostyniu ul.Kościelna 5 |
kiedy: | 11 stycznia 2025 r. (sobota), godz. 12.00 |